Blog

Advicero Nexia
Strona główna / Blog / Split payment – ostatnia prosta

Split payment – ostatnia prosta

Mechanizm podzielonej płatności to rozwiązanie, o którym mówiło się już dość długo. Od 1 lipca 2018 r. do teraz przedsiębiorcy mogli stosować dobrowolnie podzieloną płatność. Od początku cel był podobny czyli ustabilizowanie wpływów z VAT oraz uszczelnienie pobierania podatku czy zmniejszenie liczby dłużników podatkowych. Zachęcano do stosowania mechanizmu poprzez szybsze zwroty VATu, nawet do 25 dni, czy rezygnacją z podwyższonych odsetek w przypadku zaległości. Mimo to split payment nie cieszył się zbyt dużą popularnością.

Obecna ustawa o obowiązkowym split payment przeszła dość szybki proces legislacji, bowiem 9 lipca projekt wpłynął do sejmu, a już od 12 sierpnia ustawa czekała na ostatni etap czyli podpis prezydenta. Po podpisie mechanizm będzie obowiązywać od 1 listopada (wcześniej zapowiadano nawet 1 września).

Split payment to odpowiedź na obecnie obowiązujący reverse charge czy odpowiedzialność solidarną.  Zgodnie z nowelizacją mechanizm podzielonej płatności będzie obowiązkowy dla faktur o wartości brutto przekraczającej lub równej  15 tys. złotych. Kwota ta to odpowiednik tej przy której trzeba stosować przelew, płatność gotówką nie będzie objęta mechanizmem. Transakcje poniżej tej kwoty będą objęte tylko dobrowolnym split paymentem. Przy czym dla wyspecyfikowanych sytuacji granicznych (obowiązek lub faktura w okolicach 1 listopada) objętych zarówno uhchylanym odwrotnym obciążeniem, jak i obowiązkowym split payment przewiduje się zasady przejściowe.

Dotyczyć będzie jak wspomina Ministerstwo branż bardziej wrażliwych na oszustwa VAT (co w niektórych przypadkach budzi wątpliwości): 150 towarów i usług wymienionych w załączniku nr 15 do ustawy. To głównie: wyroby ze stali, metale szlachetne, metale kolorowe, odpady, złom, surowce wtórne, elektronika (procesory, smartfony, telefony, tablety, netbooki, laptopy, konsole do gier, tusze, tonery, dyski twarde), paliwa do napędzania samochodów, oleje opałowe i smarowe, roboty budowlane, węgiel, handel częściami do samochodów i motocykli czy maszyny i urządzenia elektryczne.

Mechanizm prowadzi do sytuacji, że przedsiębiorca dostaje płatność na rachunek firmowy, a podatek VAT trafia na specjalne konto prowadzone darmowo przez bank. Kto będzie musiał posiadać taki rachunek? W zasadzie każdy, kto prowadzi jakąkolwiek działalność, w tym podmioty zagraniczne – jeżeli przedmiotowo jego transakcje (sprzedaż ale i zakupy) będą objęte obowiązkowym split payment.

Środki netto będą do dyspozycji, zaś pieniądze z VATu będą zamrożone na poczet ustawowo określonych zobowiązań. Mechanizm będzie stricte powiązany z kolejnym nowym narzędziem czyli tzw. Białą listą, a każda transakcja będzie musiała pójść na rachunek określony w tej liście -co jednak nie zawsze będzie możliwe. Wbrew bowiem zapowiedziom i przepisom na białej liście znalazły się rachunki oszczędnościowo-rozliczeniowe (ROR) należące  do przedsiębiorców, a na tych rachunkach nie są utworzone konta VAT.

Faktura nawet z jedną pozycją podlegającą SP będzie musiała być poprzedzona dopiskiem „mechanizm podzielonej płatności”. Brak takiej informacji na fakturze będzie obarczony sankcją w wysokości 30% kwoty podatku wykazanego na fakturze, ale nie będzie zwalniać z obowiązku zapłacenia z zastosowaniem tego mechanizmu. Wcześniejsze założenia mówiły o 100% sankcji (http://advicero.eu/zmiany-w-ustawie-o-vat-obowiazujace-od-1-wrzesnia-2019-roku/). Sankcja ta będzie naliczana proporcjonalnie do wartości objętej mechanizmem podzielonej płatności. Osoba odpowiedzialna za dopuszczenie do takiej sytuacji będzie podlegać karze na podstawie kodeksu karnego skarbowego (do 720 stawek dziennych). Nie dojdzie do zastosowania sankcji w sytuacji, gdy dostawca prawidłowo rozliczy VAT. Negatywne konsekwencje w przypadku braku zastosowania mechanizmu są datowane na początek 2020 roku, a więc pozostał jeszcze czas na przystosowanie się do zmian.

W sytuacji gdy podatnik otrzymał kilka faktur (od jednego dostawcy) w okresie jednego miesiąca istnieje możliwość dokonania płatności zbiorczej z użyciem mechanizmu podzielonej płatności. W tym wypadku komunikat musi obejmować wszystkie faktury i zawierać całą kwotę VAT.

Jeśli chodzi o nowe prawo to zakłada ono również możliwość płatności w formie zaliczek. Co do płatności w walutach obcych będzie trzeba przeliczać je po kursie NBP z dnia poprzedzającego dzień dokonania transakcji. Oczywistą wadą tego rozwiązania będzie spadek płynności finansowej dostawców. Po dokonaniu płatności przez przedsiębiorcę na konto sprzedawcy trafi tylko kwota netto. Środki uzbierane na odrębnym rachunku VAT prowadzonym przez bank, będą mogły służyć do regulowania nie tylko podatku vat, ale również innych zobowiązań np. podatku dochodowego, co jest słusznym ułatwieniem w stosunku do obecnej regulacji.